India Biligiriranga Hills – espresso z głębią i delikatnością

India Biligiriranga Hills – espresso z głębią i delikatnością

 

Są kawy, które pojawiają się znienacka. Bez fanfar, bez billboardów, bez okrzyków. Po prostu wchodzą w Twój poranek i zmieniają jego rytm. India Biligiriranga Hills to właśnie taka kawa – łagodna, gładka, pełna detali. Kiedy ją pijesz, masz wrażenie, że świat na chwilę zwalnia, a rzeczy, które jeszcze przed chwilą cię goniły – nagle się oddalają.

To espresso, które mówi cicho, ale zostaje na długo. Ma w sobie dużo owoców, średnie body, kremową teksturę i zaskakującą kombinację nut: owocowo–ziołowo–przyprawowych. Jak ujął to Michał, trener JAVA University: „To Indie, o które nikt nie prosił, a każdy potrzebował.”

Białe wzgórza i zielone dżungle – podróż do Biligiriranga Hills

Na południu Indii, w stanie Karnataka, leży miejsce, które wygląda jakby wyrwano je z baśni. Biligiriranga Hills – czyli „białe wzgórza” – wznoszą się dramatycznie ponad tropikalną dżunglę. Ich jasne, wapienne ściany kontrastują z bujną zielenią lasów deszczowych, a poranne mgły zamieniają wszystko w krajobraz pełen tajemnicy.

Tu, na wysokościach 1300–1500 m n.p.m., kawa dojrzewa wolniej niż gdziekolwiek indziej w Indiach. W otoczeniu dzikiej przyrody, między drzewami cynamonowca i kardamonu, przy śpiewie ptaków i czasem w towarzystwie… dzikich słoni, które wciąż przemykają przez plantacje. To miejsce żyje własnym rytmem – i właśnie dlatego daje kawę, która potrafi mówić szeptem.

Kamienna tablica z nazwą plantacji Emerald Haven Estates Limited wśród drzew w Indiach Drzewa porośnięte pnączami w lesie otaczającym plantację kawy India Biligiriranga Hills
Widok na ścieżkę przez tropikalny las w okolicach plantacji Biligiriranga Hills Tropikalny las z widocznym strumieniem w dolinie plantacji kawy Biligiriranga Hills

Zielone serce Indii – plantacja kawy w Biligiriranga Hills

Ekata i Emerald – dwie historie, jedna idea

Za tą kawą stoją konkretni ludzie i wartości.

Ekata Coffee – siedmiu przyjaciół z Kerali, którzy w 2016 roku postanowili pokazać, że Indie mogą być czymś więcej niż dostawcą robusty. Ich idea to: kawa jakościowa, lokalnie odpowiedzialna, autentyczna.

Emerald Haven Estate – 280 akrów, 15 lat tradycji, uprawa z poszanowaniem przyrody i lokalnej społeczności. Inwestują w edukację, wspierają lokalne świątynie i szkoły, traktują kawę nie jako produkt, lecz jako wspólne dobro.

Efekt tej współpracy to kawa z duszą i z adresem. Wiesz, skąd pochodzi. Wiesz, kto ją uprawiał. Czujesz to w filiżance.

Pracownicy zbierający i przesypujący ziarna kawy na dziedzińcu plantacji w Indiach

Anaerobic Honey – technika z duszą

Ziarna odmian Chandragiri i S795/S9 przechodzą przez fermentację beztlenową – w warunkach pozbawionych tlenu, co wydobywa ich głębię i unikalne aromaty. Następnie są obrabiane metodą honey – z częściowo zachowanym miąższem, który nadaje ziarnom słodycz i charakterystyczną kremowość.

To proces, który wymaga wiedzy, precyzji i cierpliwości. Ale właśnie dzięki niemu espresso z Biligiriranga Hills ma ciało, ale nie jest ciężkie; jest słodkie, ale nie cukierkowe; złożone, ale klarowne.

Pracownicy sortujący wiśnie kawowe na plantacji w Indiach, wśród zieleni i worków

Selekcja wiśni kawowca po zbiorach na dziedzińcu plantacji Ekata Coffee i Emerald Haven w Indiach

W filiżance: owoc, zioło i coś, czego się nie spodziewasz

To espresso klaruje się z każdą chwilą. Pijesz i czujesz, że coś się układa.

  • Rumianek – łagodny, kwiatowy, z herbacianą miękkością.
  • Jabłko i granat – świeże, soczyste, bez przerysowanej kwasowości.
  • Melasa – głęboka słodycz, która nie przytłacza, ale rozlewa się jak miód na ciepłym toście.
  • W tle – zioła, przyprawy, odrobina cienia i porannej wilgoci. 

To kawa, która nie potrzebuje wielkich słów – działa jak opowieść. Warstwa po warstwie. Solo – elegancka. Z mlekiem – przypomina herbaty mleczne z przyprawą lub karmelizowane owoce.

Katarzyna Burzynska opiekun klienta w sukience w grochy trzymająca kawę India JAVA Coffee i filiżankę espresso

A jeśli jeszcze nie zamknąłeś oczu…

…to zamknij.

Wyobraź sobie mglisty poranek w Biligiriranga Hills. Jasne skały błyszczą w świetle dnia jak porcelana. Powietrze pachnie wilgocią, ziemią i przyprawami. W tle szumią drzewa, słychać trzepot skrzydeł. Gdzieś między rzędami krzewów przechodzi słoń. A Ty trzymasz w dłoniach filiżankę espresso – nie po to, by się obudzić, ale po to, by coś poczuć.

Wróć do biblioteki artykułów

Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem.